POSŁANIEC ANTONIEGO

Paulin Władysław Sotowski OFMConv

Ida Policht ŚwiadkowieLudzie
Paulin Władysław Sotowski OFMConv
Swoje istnienie na polskim rynku wydawniczym i religijnym „Posłaniec św. Antoniego z Padwy” zawdzięcza właśnie jemu. Przez niemal 20 lat był redaktorem naczelnym pisma, ale nawet gdy sił już zaczęło brakować – nie opuścił posterunku – do dziś możemy zaczytywać się w jego opowieściach o Świętym Padewczyku.

O. Paulin  Sotowski urodził się 8 września 1937 r. w Gniewoszowie koło Kozienic. Pierwszym spotkanym  franciszkaninem w jego życiu, a właściwie w życiu małego Władka, był… św. Antoni. Nie powinno to dziwić, skoro i dziś w większości kościołów można spotkać jego obraz lub rzeźbę. Opiekuna skarbonki dla ubogich widywał często w bocznym ołtarzu kościoła filialnego w Gniewoszowie, gdzie w dzieciństwie służył jako ministrant. Nie czuł się jednak wówczas jakoś specjalnie z nim związany – ot, zwyczajny święty od zagubionych rzeczy.

W Niepokalanowie

W sierpniu 1950 r. trzynastoletni chłopiec przyjechał do Niepokalanowa, by rozpocząć naukę w Niższym Seminarium Duchownym. Tam pierwszy raz zetknął się z pracą wydawniczą. Uczniowie pomagali składać Rycerza Niepokalanej, który przywożony był w arkuszach z drukarni państwowej. Niepokalanowska drukarnia została zarekwirowana przez komunistyczne władze już w 1947 r. Po dwóch lata spędzonych w Niższym Seminarium, odbył zakonny nowicjat w Łodzi-Łagiewnikach, by znów wrócić do Niepokalanowa, ale szkołę średnią kończył już w Gnieźnie. To był czas otwartej walki z Kościołem i franciszkanie zmuszeni byli do stosowania różnych wybiegów i skomplikowanych forteli, by utrzymać własne szkolnictwo.

W ciągłym ruchu

Studia teologiczne o. Paulin odbył w Krakowie. Tam też, 15 czerwca 1961 r., przyjął święcenia kapłańskie. Następnie studiował biblistykę w Lublinie i w Rzymie.

Jak na franciszkanina przystało, prowadził ruchliwe życie: Lublin, Warszawa, Rzym, Kraków, Poznań, znowu Lublin, Łódź i znów – po latach – Niepokalanów, gdzie został gwardianem i dyrektorem wydawnictwa, a więc kolejnym następcą św. Maksymiliana Kolbego.

Franciszkanie padewscy, którzy wydawali Messaggero di S. Antonio od 1898 r., proponowali polskim współbraciom już w latach 70., aby rozprowadzać to czasopismo w języku polskim, w środowisku franciszkańskim. Nikt wówczas nie chciał się tego podjąć.


Fot. powyżej: Maskacjusz TV / youtube.com



Chcesz regularnie otrzymywać ciekawe artykuły na e-mail? Zapisz się do naszego e-biuletynu, a regularnie będziesz otrzymywał zajawki pojawiających się artykułów. Będziesz zawsze na bieżąco!