Patroni poszukujących miłości

On był rybakiem znad Jeziora Genezaret, poszedł za Jezusem, a po Jego śmierci i zmartwychwstaniu głosił Ewangelię, za co został skazany na śmierć. Ona urodziła się w Aleksandrii, była bogata i wykształcona, ale otwarcie krytykowała prześladowania chrześcijan, przez co poniosła męczeństwo. Połączyły ich ludowe zwyczaje – stali się opiekunami poszukujących miłości. Św. Andrzej Apostoł i św. Katarzyna Aleksandryjska, bo o nich mowa, są patronami polskich Andrzejek i Katarzynek.

Pierwszym polskim świadectwem praktykowania wróżb matrymonialnych jest „Komedia Justyna i Konstancjej” z 1557 r., w której autor, Marcin Bielski, przestrzega: Nie kuś Bogiem, ni jego świętymi / Nie pętaj się czarami przeklętymi! / Nie pomogą tobie lane woski, / Jest każdej dar obiecany boski! Jednak ciężko do dziś młodym zrezygnować z próby spojrzenia w przyszłość i ujrzenia drugiej połowy.

Rodowód tych tradycji jest trudny do odtworzenia, ale wydaje się, że źródeł tych zwyczajów należy doszukiwać się w wierzeniach przedchrześcijańskich europejskich ludów, także Słowian. Dopiero nadejście chrześcijaństwa powiązało je z dniami świętych patronów.

Poradzić się Minewry – sposób to jedyny, którą świat pod imieniem wielbi Katarzyny

Noc z 24 na 25 listopada w dawnej Polsce to Katarzynki, czyli wróżby młodzieńców dotyczące poszukiwania żony. Dziś to „męskie” święto zostało wyparte przez bardziej popularne – należące dawniej do dziewcząt i zwane Andrzejkami.

Św. Katarzynę Aleksandryjską uważano za patronkę cnotliwych kawalerów, którzy pragną wejść w udany związek małżeński. Największe nasilenie jej kultu przypadło na okres średniowiecza, a legenda o Katarzynie-Męczennicy, pięknej dziewicy, obdarowanej inteligencją i wiedzą, była bardzo popularna. Opowiadano, że Święta odrzucała wszystkich kandydatów, którzy starali się o jej rękę. Pewnej nocy ujrzała we śnie Jezusa, który włożył jej na palec złoty zaręczynowy pierścień. Od tego czasu Katarzyna czuła się Mu zaślubiona. Niestety wśród odtrąconych zalotników znalazł się i cesarz, który upokorzony odrzuceniem, uwięził i torturował Katarzynę, a kiedy nie złamał jej postanowienia, skazał ją na śmierć.

Zatem 24 listopada, w wigilię św. Katarzyny, w przekonaniu, że zatroszczy się ona o szczęśliwy związek małżeński, mężczyźni przywoływali jej imię i prosili o wskazanie partnerki. Katarzynki były obchodzone w Polsce powszechnie jeszcze pod koniec XIX w. i choć w dawnej Polsce małżeństwa raczej kojarzono na mocy porozumienia między rodzicami, a nie między młodymi, to katarzynkowe wróżby cieszyły się popularnością.

Bawmy się więc w Katarzyny – szukajcie chłopaki dziewczyny!

W noc z 24 na 25 listopada młodzieńcy wkładali pod poduszkę różne kobiece dziewczęce przedmioty, np. części garderoby lub ptasie pióro, które miały sprowadzić sen o przyszłej narzeczonej. Wkładano też karteczki z żeńskimi imionami i zaraz po przebudzeniu losowano tę jedyną. Wróżono z kubków z ukrytymi w nich przedmiotami: obrączka symbolizowała ożenek, monety – wzbogacenie się, zboże – dobrą pracę, listek – starokawalerstwo, a pusty kubek – chwilowy zastój.


Więcej w papierowym wydaniu Posłańca 6/2017

.