Archiwum kategori: Świadectwo

On mnie tam ciągnie…

Był koniec czerwca 1949 r. Ojciec prowincjał zarządził, że niewielka grupa kleryków krakowskich pojedzie na wakacje do Lubomierza koło Mszany Dolnej. Lubomierz to niewielka miejscowość położona u stóp Gorców, skąd w kilka godzin można dotrzeć na króla tamtejszych wzniesień, czyli na Turbacz. Miasto cieszy się z drewnianego kościółka, przy którym znajduje się franciszkański klasztor. Ojciec…
więcej

O św. Antonim, dyrektorze banku, szantażu i co z tego wynikło

O św. Antonim, dyrektorze banku, szantażu i co z tego wynikło Ta historia zaczyna się w sierpniu 1992 r., kiedy zostałem przeniesiony z Niepokalanowa do pobliskiego klasztoru w Miedniewicach… Pracować w Miedniewicach to radość i zaszczyt, ale Niepokalanów to ogród Niepokalanej. Tam, według myśli i pragnień założyciela – a był nim św. Maksymilian Maria Kolbe…
więcej