Żyj na szóstkę!

Żyj na szóstkę!

Jest piękny zimowy poranek, spoglądam na szczyty ośnieżonych gór i wspominam przebytą w minionym roku postną drogę. Ktoś powiedział, że post zmienia człowieka a nie Boga. Tak, to prawda!

25 stycznia 2016 r. na Mszy Świętej z modlitwą o uzdrowienie, którą prowadziłem w rychwałdzkim sanktuarium maryjnym, zaproponowałem chętnym post za Ojczyznę. Jako ludzie odpowiedzialni za przyszłość naszego kraju, nie możemy być jedynie obserwatorami sceny politycznej bądź słuchaczami różnych, często przeciwstawnych opinii. Należy podjąć działanie i to nie tylko na płaszczyźnie społecznej, ale również duchowej. Żyjemy w czasach, w których poszczenie jest prawdziwym wyznacznikiem bycia uczniem Jezusa, a zostało to ustalone przez Chrystusa, o czym zaświadcza ewangelista Łukasz: „Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu i przebywał w Duchu Świętym na pustyni czterdzieści dni, gdzie był kuszony przez diabła. Nic w owe dni nie jadł, a po ich upływie odczuł głód” (Łk 4,1-2). Idąc za przykładem Mistrza, pod hasłem: „Żyj na szóstkę! Zostań ambasadorem Polski w Królestwie Nieba”, powołałem dwanaście zespołów postnych. Każdy zespół liczył sześć osób, które ofiarowały jeden dzień postu w tygodniu, za wyjątkiem niedzieli, o chlebie i wodzie lub samej wodzie. Byli też i tacy, którzy dodatkowo w niedzielę zamiast postu podejmowali się czynić uczynki miłosierdzia. Siedemdziesięciu dwóch śmiałków, poszcząc za nasz kraj i naród, poddawało polską ziemię pod ciągłe działanie Bożej łaski i poprzez moc Ducha Świętego, powstrzymywało siły zepsucia i niegodziwości. Byłem w tej misji jednym z nich.

Pan Jezus pościł czterdzieści dni, a my poszcząc raz w tygodniu, w ciągu roku trwaliśmy w postnej pokucie w sumie pięćdziesiąt dwa dni każdy. To ani dużo ani mało. Czego mnie osobiście nauczyła ta misja? Uświadamiam sobie ważną prawdę, że post nigdy nie zmieni standardów sprawiedliwości Boga. Jeśli coś nie jest wolą Boga, post nigdy nie sprawi, że stanie się to Jego wolą. Jeśli coś jest złe i grzeszne, to takim pozostanie bez względu na to, jak długo ktoś pości, ale... Bóg ciągle pragnie odbudować dziedzictwo swego ludu, czyli Królestwo Boże w nas. Źródłem mocy dla osiągnięcia tego celu jest modlitwa i post, trwając w nich mogłem przeżyć duchowo m. in. narodową Wielką Pokutę na Jasnej Górze, a następnie radować się w Krakowskich Łagiewnikach narodowym uznaniem Jezusa Chrystusa Królem i Panem tej ziemi. Nie spodziewałem się tych wydarzeń, nie były one wcześniej planowane przez odpowiednie komisje Konferencji Episkopatu Polski, zrodziły się z Ducha, pod wpływem łaski Bożej. A klip z o. Antonello Cadeddu i z o. Enrique Porcu zapraszający do Wielkiej Pokuty był nagrywany w kaplicy Franciszkańskiego Domu Formacyjno-Edukacyjnego w Rychwałdzie, którego jestem dyrektorem. Ufam, że jest to Boża odpowiedź na post podjęty przeze mnie i moich przyjaciół...


Całość artykułu w papierowym wydaniu Posłańca 2/2017

.