Zasady przyjaźni

Przyjaciel – potrafimy bardzo szczegółowo scharakteryzować wymagania, jakie stawia się przyjacielowi. Problem zaczyna się tam, gdzie ja sam mam być przyjacielem. Tu zaczyna się dyspensowanie od niektórych zasad.

Przyjaźń to miłość i wolność. Wydaje się bowiem, że te dwie rzeczywistości w sposób zasadniczy winny charakteryzować przyjaźń i nadawać jej sens.

Wymiar Boski

W wolności miłowania realizuje się przyjaźń z Bogiem, której wyznacznikami są przykazania Dekalogu. One właśnie, niczym słupki graniczne wyznaczają ową przestrzeń przyjaźni,  w której człowiek pozostaje z wolnego wyboru i woli kochania. Dekalog jest początkiem, od którego zaczyna się pogłębianie przyjaźni.

Wymiar ludzki

Karol Wojtyła, jeszcze jako metropolita krakowski, napisał przepiękną książkę o miłości zatytułowaną „Miłość i odpowiedzialność”. Ukazuje w niej miłość, jako odpowiedzialną obecność w życiu drugiego człowieka. Jednak, by ta miłość dojrzała, musi przejść przez właściwe sobie etapy obecności. Poziomy tej obecności można ukazać obrazem koncentrycznych kręgów, z których każdy może być przedsionkiem do następnego lub kresem istniejącej już relacji. Przejście lub zatrzymanie się na danym kręgu obecności, uzależnione jest od wolności człowieka. Osoba ludzka bowiem w wolności może przejść do następnego kręgu, ale jednocześnie musi być przez drugą osobę zaproszona do tego przejścia. W ten sposób obecność, przechodząc przez właściwe sobie etapy, zmierza do swego epicentrum.

Fundament wolności

Przyjaźń jest ofiarowana i przyjmowana w wolności. Decyzja ta dokonuje się na bazie uprzedniego, wzajemnego poznania, które prowadzi dwojga ludzi do odkrywania w sobie zbieżnych poglądów, zapatrywań czy zainteresowań. Przyjaźń nie wymaga jakiejś szczególnej deklaracji. Ona niejako wybrzmiewa w bezinteresownym ofiarowaniu siebie.

Przyjaźń pozostawia członków owej relacji w wolności. Jednakże owej wolności nie wolno mylić z jakąś autonomią – samowolą. Wiele bowiem osób traktuje przyjaźń jako relację, która stanowi chwilowe zapełnienie braku innych możliwości. A zatem wielu przyjaciół na daną chwilę pustki, a w rzeczywistości żadnego naprawdę.

„Trzeba się troszczyć o zwierzątko, które się oswoiło” (A. de Saint-Exupery). Przyjaźń nie może być chwilowym kaprysem znudzonego człowieka, który z braku innych atrakcji „bierze” co popadnie. Jest ona zobowiązaniem i odpowiedzialnością, na którą człowiek decyduje się w sposób wolny i bezterminowy.

Chcę Twojego dobra

Miłość przyjaźni rozbrzmiewa dwustronnym głosem „chcę twojego dobra”, które wymaga od człowieka pewnego zaangażowania. Dobro bowiem drugiego człowieka, chęć sprawienia, by tamten był szczęśliwy, może dokonywać się na wielu płaszczyznach i przybierać nieskończoną paletę barw.


Więcej w papierowym wydaniu Posłańca 4/2018.

.