Wierzę w Chrystusa wojownika

W cyklu naszych rozważań nad prawdami wiary poruszaliśmy już temat zbawienia. Temat obecnego wydania Posłańca zachęca, aby do niego jeszcze raz powrócić. Tym razem z całkiem nieoczekiwanej perspektywy…

Zbawienie, jakiego doświadczamy jako chrześcijanie jest rzeczywistością wielowymiarową. Dotyka ono i przemienia różne warstwy naszego życia, zataczając krąg od wewnętrznej przemiany psychologicznej, duchowej aż po odnowę zaangażowania społecznego.

Walczący o człowieka

Tradycja posługiwała się wieloma różnymi obrazami i modelami pomagającymi zrozumieć istotę zbawienia, które przyniósł nam Jezus. Zbawienie ujmowała np. jako przebóstwienie, czyli pełne zjednoczenie z Trójjedynym Bogiem, bądź jako wyzwoleńcze odkupienie, dzięki któremu człowiek odzyskuje wolność utraconą niegdyś przez grzech.

Jednym z najmniej znanych wątków chrześcijańskiego myślenia o zbawieniu było jego powiązanie z walką. Chrystus, jedyny zbawiciel świata i człowieka, rozumiany jest tutaj jako wojownik, jako ten, który walczy o człowieka. Przedstawienia Chrystusa jako rycerza/wojownika napotykamy często w sztuce chrześcijańskiej, co najmniej od czasu jej bizantyjskiego rozkwitu.

Przykładem takiej reprezentacji Chrystusa jest chociażby mozaika z kaplicy arcybiskupiej w Ravennie. Ta mozaika, dzieło nieznanego artysty datowane na VI w., przedstawia Chrystusa w stroju wojownika bizantyjskiego, trzymającego zwycięski oręż krzyża na barkach i dzierżącego w lewej ręce otwartą księgę z fragmentem Ewangelii Janowej: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem”. Pod stopami Chrystusa znajdują się zwyciężeni lew i wąż. Spojrzenie Chrystusa mówi o Jego zdecydowaniu i tryumfie. Tym samym obraz Chrystusa wojownika staje się ikoną Jego zwycięstwa.

Chrystus wojownik

Jednym z najciekawszych miejsc w Nowym Testamencie, gdzie mówi się o zbawieniu jako walce, jest fragment z Apokalipsy, gdzie Chrystus przedstawiony jest jako wojownik zasiadający na białym koniu: „Potem ujrzałem niebo otwarte: a oto – biały koń, a Ten, co na nim siedzi, zwany Wiernym i Prawdziwym, oto sprawiedliwie sądzi i walczy. Oczy Jego jak płomień ognia, a wiele diademów na Jego głowie. Ma wypisane imię, którego nikt nie zna prócz Niego. Odziany jest w szatę we krwi skąpaną, a imię Jego nazwano: Słowo Boga. A wojska, które są w niebie, towarzyszyły Mu na białych koniach – wszyscy odziani w biały, czysty bisior. A z Jego ust wychodzi ostry miecz, by nim uderzyć narody: On paść je będzie rózgą żelazną i On wyciska tłocznię wina zapalczywego gniewu Wszechmogącego Boga. A na szacie i na biodrze swym ma wypisane imię: KRÓL KRÓLÓW I PAN PANÓW” (Ap 19,11-16). Chociaż wizja zaczyna się od białego konia, jej centrum jest jednak Chrystus, jako Ten, który „sądzi i walczy”. Wiemy, że chodzi o Chrystusa, gdyż w dalszej części nasz tajemniczy wojownik i sędzia zostaje nazwany Słowem Boga, które to imię odsyła nas wprost do początku Ewangelii św. Jana, gdzie Chrystus określony jest podobnie jako Logos, Słowo.


Więcej w papierowym wydaniu Posłańca 5/2017

.