Szukamy czegoś więcej…

Aneta i Mateusz pochodzą z Woli, która sąsiaduje z Harmężami – miejscem związanym bardzo mocno z duchowością i kultem św. Maksymiliana Marii Kolbe. Oboje czynnie działają w Rycerstwie Niepokalanej. Mają po dwadzieścia kilka lat. Aneta po ukończeniu biologii na Uniwersytecie Jagiellońskim pracuje w instytucie badawczym, a Mateusz studiuje i jest ministrantem. Świat stoi przed nimi otworem, mogą wybierać jak potoczy się ich życie – wybrali trudną drogę proponowaną przez św. Maksymiliana. Dziś opowiadają o swoich doświadczeniach w byciu Rycerzami Niepokalanej i o tym, co Rycerstwo może zaoferować młodemu człowiekowi.

Jak to się stało, że wstąpiliście w szeregi Rycerstwa Niepokalanej?

Aneta: Przez wiele lat angażowałam się w różnych ruchach w Kościele. Począwszy od Dzieci Maryi, przez Ruch Światło-Życie, Duszpasterstwo Akademickie i w końcu w Rycerstwie Niepokalanej znalazłam to, co było mi najbardziej potrzebne. Od wielu lat poszukiwałam swojego miejsca w Kościele, czegoś, co będzie łączyło w sobie elementy Tradycji i „nowoczesności”. Potrzebowałam miejsca, w którym też będzie jakiś element nauki, historii Kościoła, teologii. I to wszystko znalazłam w Rycerstwie, a konkretniej w Szkole Ewangelizacji Niepokalanej (SEN) – jest to jedna z gałęzi Rycerstwa, której celem jest przygotowanie do posługi ewangelizacyjnej w Kościele z wykorzystaniem współczesnych i nowoczesnych metod, form i środków. Opiera się na trzyletniej formacji, oczywiście w duchu franciszkańskim, z uwzględnieniem zasad nowej ewangelizacji i dziedzictwa kolbiańskiego.

Mateusz: Ja w szeregi Rycerstwa Niepokalanej trafiłem „przypadkiem”. Pod koniec liceum pogubiłem się w wierze i zacząłem odczuwać, że nie ma miejsca dla mnie w mojej parafii. Jednak pragnąłem kontaktu z Bogiem, więc czasami jeździłem do Harmęż na niedzielną Eucharystię. Tam zobaczyła mnie moja była nauczycielka muzyki w gimnazjum (która była niewierząca, gdy mnie uczyła) i ona zaproponowała mi śpiewanie w harmężańskim chórze. Następnie o. Arek Bąk, duszpasterz we franciszkańskiej parafii, zaproponował mi  wyjazd na rekolekcje rozpoczynające formację w Szkole Ewangelizacji Niepokalanej i po kilku trudnościach, wstąpiłem do Rycerstwa.

Co Wam daje działalność w Rycerstwie? Dlaczego postanowiliście się zaangażować w strukturach „trochę bardziej, głębiej”?

Aneta: Działalność w Rycerstwie Niepokalanej daje przede wszystkim poczucie wspólnoty, na którą można liczyć, daje możliwość własnego rozwoju, odkrywania swoich talentów i wykorzystywania ich. I co najważniejsze, pokazuje ile piękna jest w Kościele katolickim zbudowanym przez Chrystusa na fundamencie Apostołów, którego Matką jest Maryja. To się naprawdę w Rycerstwie odkrywa – że nie są to puste hasła, tylko rzeczywistość.

Mateusz: Działalność w Rycerstwie pomaga mi dojrzewać i stawać się lepszym człowiekiem. Pomogła mi też odnaleźć Boga w moim życiu i mieć z Nim lepszy kontakt. Postanowiłem zaangażować się w struktury Rycerstwa Niepokalanej, aby i inni mogli doświadczyć Bożej miłości, której ja doświadczyłem.


Całość w papierowym wydaniu Posłańca 5/2017

.