Św. Antoni Bożym darem

Przyszedłem rzucić ogień na ziemię
i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął (Łk 14,48).  

Antoni jest darem Boga, który podejmuje i rozszerza ogień miłości, zapalony przez Jezusa podczas Jego życia, męki, śmierci i zmartwychwstania, ogień miłości podtrzymywany przez Ducha Świętego i Jego świętych współpracowników, do grona których należy także św. Antoni.

Boży dar miłości

Bóg postanowił zmienić świat ludzi. Sam stał się człowiekiem. Przyjął ludzką naturę. Cicho wszedł w ludzką historię, jakby nie chciał, aby ktokolwiek o tym wiedział i w jakikolwiek sposób Mu przeszkodził.

Przeszedł przez ten świat dobrze czyniąc. Uzdrawiał, uspokajał, odpędzał złe duchy. Nikogo nie krzywdził, nikt przez Niego nie płakał, nikt zadanych przez Niego ran nie leczył. Bo jeśli nawet kogoś zranił, były to rany miłości.

Pragnął podpalić świat miłością. Chciał, by miłość stała się jedynym prawem. Sam kochał i budził miłość, zarażał ludzi miłością. Ale ci, których kochał i których pragnął zarazić miłością, nie mogli Go znieść. Chcieli Mu zamknąć usta, zatrzymać Go w drodze, zmusić do nienawiści i nie znaleźli na to innego sposobu, jak tylko śmierć. Śmierć wydała się im jedynym środkiem, który mógłby Go powstrzymać, więc się nią posłużyli. Okazało się jednak, że zadając Mu śmierć podpalili miłość, która zapłonęła miast zgasnąć. I płonie.

Żaden ogień, jaki znamy, nie płonie bez paliwa, bez spalanej materii. Tylko w Bogu płonie niczego nie spalając – jak krzak Mojżeszowy. Miłość, aby istniała i płonęła, wymaga paliwa, albo podobnego Bogu podmiotu, jakim jest człowiek.

Wcielony Bóg podpalił wiele serc ludzkich, aby w nich płonęła i trwała odradzająca człowieka miłość. Wśród darów, jakie „rozdał ludziom” (por. Ef  4,8) najcenniejszy jest dar miłości. Trójjedyny Bóg, chcąc odnowić człowieka, stworzył duchową strukturę Kościoła, a w niej „ustanowił jednych apostołami, innych prorokami, innych ewangelistami, innych pasterzami i nauczycielami” (por. Ef 4,7-13). Dzięki tej strukturze, Kościół – widzialne Boże Królestwo – żyje i trwa, odnawiając świat przez miłość.

Święty – darem wnoszącym miłość

Bóg nieoczekiwanie obiera sobie ludzi do specjalnych zadań. Wybiera konkretnego człowieka, aby w nim i przez niego rozpłomienić miłość. Gdy kogoś takiego rozpoznamy, nazywamy go zwykle świętym, sługą Bożym.

więcej w papierowym wydaniu Posłańca

 

.