Rycerze Niepokalanej dziś

Być rycerzem? Dzisiaj brzmi to bardziej niż anachronicznie. Jeszcze jakiś czas temu zrozumiałe były określenia „rycerski”, „honorowy”. Obecnie używa się ich tak rzadko, że trzeba na nowo przypominać sobie ich znaczenie, na nowo je definiować. A jednak są dzisiaj rzesze rycerzy, którzy za damę swego serca wybrali Niepokalaną.

Gdy 100 lat temu rodziło się Rycerstwo Niepokalanej, świat był w zupełnie innej sytuacji. Poczucie niepokoju, zagrożenia, było powszechne – zwłaszcza tu, w Polsce. Trwała wojna, która swoim zasięgiem i liczbą ofiar przerażała współczesnych. W Rosji upadał carat, czerwona rewolucja zbierała pierwsze żniwa. Odchodził świat znany, rozumiany, wkraczała nowa rzeczywistość – niepokojąca i nieznana.

Ratunek dla świata

Św. Maksymilian uznał, że ratunkiem dla człowieka ogarniętego obawami jest Niepokalana, a pod Jej sztandarem świat będzie bezpieczny. Któż lepiej niż Ona wie, co znaczy obawa o niepewną przyszłość? Gdy przyszedł do Niej anioł, zwiastując nowinę, że zostanie Matką Boga, zgodziła się, choć wiedziała, że wkracza na drogę nieznaną. Zaufała. Położyła na szali wszystkie swoje lęki, by otrzymać w zamian łaskę i Boże błogosławieństwo.

Świat się niewątpliwe przez te sto lat zmienił. Większość mężczyzn woli być „fajnymi facetami” niż rycerzami. O honorze rzadko kto wspomina. Słowa może odeszły do lamusa, ale nie wartości, potrzeby i tęsknoty, które za nimi stoją. W każdym czasie człowiek staje w obawie przed nieznanym, przed zmianą, i staje wobec zagrożenia, które po ludzku go przerasta. W każdym czasie musi stoczyć walkę o to, co w jego życiu jest najważniejsze. A świat przynosi nowe lęki – zmiany, które się dokonują wokół nas, budzą niepokój. Co będzie? W którą stronę to zmierza? Jak się w tym odnaleźć?

Rycerstwo Niepokalanej trwa, bo Maryja przynosi odpowiedź na wszystkie obawy – te osobiste i te globalne. W 1917 r. św. Maksymilian zapisał wezwanie dla wszystkich Rycerzy Niepokalanej: „Zdobyć cały świat dla Niepokalanej Dziewicy, by Ona, a przez Nią Chrystus zakrólował w duszach wszystkich ludzi”. To jest odpowiedź chrześcijanina na zło, które spotyka w świecie i w sobie.

Cel Rycerza

Co to dzisiaj oznacza? Wymownie opisuje to w jednej ze swoich homilii o. Stanisław M. Piętka: „Co to znaczy: by przez Nią Chrystus zakrólował w duszach wszystkich ludzi? Chodzi o to, że wszyscy ludzie, jak najwięcej dusz, pod błękitnym sztandarem MI, będzie zdążało do Królestwa Bożego! Co to znaczy: jak najwięcej dusz? Najwięcej – to wszyscy. Więcej już być nie może. To znaczy – najwięcej! A nam się często wydaje, że najwięcej to jest trochę więcej niż jeden... Tyle ile się da... – mówimy. A co z pozostałymi? Mają zginąć...?”. Być Rycerzem Niepokalanej dzisiaj, to stanąć w pełnym orężu, w które wyposażył nas Bóg, by zdobyć dla Niego cały świat. W jaki sposób? Tak, jak robiła to Niepokalana. Przez nieskończoną ufność, zawierzenie Bogu i towarzyszenie Kościołowi.

Jak robią to współcześni Rycerze Niepokalanej? Ich celem jest pokazanie pobożności maryjnej, jako drogi do świętości.


Całość w papierowym wydaniu Posłańca 5/2017

.