Przepis na niezłomność – Jasna Góra

Zastanawiałam się długo nad tematem o empatii. Czy ludzie, którzy jej w ogóle nie mieli, zasługują na to, aby o nich w ogóle mówić?

Pretekstem jest niezwykła książka „Polowanie na Matkę”. Jej autorką jest świetna dziennikarka, Monika Rogozińska (o Monice napiszę za chwilę). Książka jest nie tyle o Ikonie Jasnogórskiej, ale o tym, jak bardzo komuniści uważali Ją (tak, tak – Ikonę ) za swojego wroga – bywało, że nawet za wroga numer jeden. Nie kierowali się empatią do katolików i Kościoła. Nigdy.

Polska „góra gór”

Jest maj 1982 r. Prymas Wyszyński umiera. Biskupi pytają go, jaki zostawia program dla nich, dla Kościoła w Polsce. Odpowiada: „Żadnego programu nie będzie. Jeżeli ma być jakiś program, to tylko Ona – Matka Boża”.

Książka Moniki Rogozińskiej opowiada o walce Bieruta, a później Gomułki, Gierka i Jaruzelskiego z tym „programem”. Przeor klasztoru na Jasnej Górze – o. Marian Waligóra, opowiedział mi o tym, jak powstał pomysł na tę książkę i na to, by zlecić jej napisanie właśnie Monice.

To dziennikarka należąca do ekskluzywnego The Explorers Club, organizowała i prowadziła wyprawy, które otwierały nowe kierunki w światowej turystyce. Współorganizowała zimowe ekspedycje na ośmiotysięczniki w Himalajach i Karakorum. To ona przywiozła do Polski zdobywcę Everestu – sir Edmunda Hilarego. Jako pierwsza Polka, w 115-lecie The Explorers Club otrzymała prestiżowe odznaczenie Swinny Medal. Razem z nią, ten sam medal dostał reżyser – James Cameron, pierwszy człowiek, który dotarł do dna Rowu Mariańskiego na głębokość 11 tys. metrów.

O. Marian Waligóra znał Monikę Rogozińską z jej pracy dziennikarskiej – felietonów w „Rzeczpospolitej” poświęconych górom, podróżom po pięknych miastach świata, wyprawach w Himalaje. I jak mówi: Ponieważ moim osobistym zainteresowaniem są też góry, i pasją wędrówki po górach, stąd to wszystko zaczęło ze sobą współgrać. I wydawało mi się, że osoba, która kocha tak piękne miejsca na świecie, która wybiera się właśnie na ten dach świata, w góry gór, to chyba też może o tej Górze niezwykłej – górze gór Polski – cos dobrego napisać. I tak się zaczęła przygoda z „Polowaniem na Matkę”.

Przepis na niezłomność

Monika Rogozińska książkę zaczyna zdaniem: „Ta opowieść, to przepis na niezłomność”. Za chwilę dowiemy się, że chodzi o niezłomność narodu, za sprawą Prymasa Tysiąclecia, Kard. Stefana Wyszyńskiego, kandydata na ołtarze. „Polowanie na Matkę” to relacje ostatnich żyjących świadków i uczestników wydarzeń, które wpłynęły na losy Polski i Europy. Tu, na Jasnej Górze, wszystko się zaczyna. To jest punkt wyjścia. To stąd należy patrzeć na Polskę i Europę – mówi Rogozińska. I opowiada jak to było, kiedy o. Marian zaprosił ją do napisania książki: Pani Moniko, chciałbym zrobić Matce Bożej prezent na 300-lecie koronacji wizerunku. Czy napisze pani książkę? Szczerze mówiąc, to była oszałamiająca propozycja, ale ja tyle innych miałam spraw i mam wrażenie, że coś w tym jest. Opatrzność zdecydowała, że jakby wszystkie inne sprawy zaczynały się tracić, i pewnego dnia zostałam sam na sam – stanęłam przed górą gór, przygotowana już jakoś tam historycznie. Oczywiście coś zaczęłam robić, następnie wpadłam w panikę, przerażenie – za co ja się w ogóle zabieram! Jakaż to historia. Ale zaczęłam rozmawiać z ojcami paulinami, zorientowałam się, że mam właściwie niesamowitą możliwość. Rozmawiam ze świadkami historii, ale nie tylko ze świadkami, z uczestnikami historii. Zabrakło mi jeszcze jednego elementu i ten brakujący element znalazłam w Instytucie Pamięci Narodowej – to były raporty, dokumenty komunistycznych służb.


Więcej w papierowym wydaniu Posłańca 2/2018

.