Pościć czy nie pościć? (o uczniach, łatach i bukłakach) Mk 2,18-22

Pościć czy nie pościć? (o uczniach, łatach i bukłakach) Mk 2,18-22

Post najczęściej jest rozumiany jako powstrzymanie się od spożywania pokarmów mięsnych. Jednak istota postu jest zupełnie inna.

Post polega na ograniczeniu ilości pokarmu, nie tylko zresztą pokarmu, po to, aby bardziej otworzyć się na Boże natchnienia, więcej czasu poświęcić modlitwie i miłosierdziu względem bliźnich. Przytoczę fragment Księgi Izajasza, w którym prorok wkłada w usta Boga takie słowa: Czyż nie jest raczej postem ten, który Ja wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać; dzielić swój chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie odwrócić się od współziomków (Iz 58,6-7). Ewangeliści w perykopie, którą będziemy rozważać, odnoszą się do postu jako praktyki pobożnej, polegającej na odmówieniu sobie pokarmu. Kontekst opisanego wydarzenia wskazuje jednak, że nie chodzi tu o prosty dylemat: „pościć czy nie pościć?”, ale o pewne typowe postawy, które Jezus przywołuje, i przed którymi nas przestrzega.

Pretekst

Wszyscy trzej ewangeliści, którzy opisują scenę zawierającą pytanie o post, umieszczają ten epizod bezpośrednio po perykopie, w której jest mowa o powołaniu Mateusza na apostoła. Następnie Jezus wraz ze swymi uczniami udaje się do jego domu i zasiada przy stole wraz z celnikami i grzesznikami. Dwumian „celnicy i grzesznicy” oznacza w Ewangeliach grupę ludzi, którzy według oceny faryzeuszy i uczonych w Prawie byli „nieczyści”, to znaczy nie zachowywali przepisów Prawa Mojżeszowego i dlatego żyli w permanentnym grzechu. Od takich ludzi należało trzymać się z daleka.

Już wówczas Jezus spotyka się z naganą ze strony religijnego establishmentu: Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami? (Mk 2,16). Faryzeusze i uczeni w Prawie nieustannie szukają pretekstu do oskarżenia Jezusa. Podobnie będzie w następnej perykopie, kiedy to zwrócą Mu uwagę: Patrz, czemu oni czynią w szabat to, czego nie wolno? (Mk 2,24). Pytanie dotyczące postu zostaje zadane w takim właśnie celu: nie chodzi o niewłaściwe zachowanie uczniów, ale o to, by zdyskredytować Nauczyciela: dlaczego On na coś takiego pozwala?

Lubią porównywać się z innymi

To jest chroniczna choroba faryzeuszy i uczonych w Prawie: porównywać się z innymi. Klasycznym przykładem takiej postawy jest przypowieść o faryzeuszu i celniku, którzy przyszli do świątyni, aby się modlić (Łk 18,9-14). Faryzeusz tak zaczyna swoją modlitwę: Boże, dziękuję ci, że nie jestem jak inniBo ci inni, jak na przykład celnik, są zawsze gorsi. Zawsze znajdziemy kogoś gorszego od nas, aby poprawić sobie samopoczucie. I tutaj dotykamy sedna postu. Bo post odnosi się także do naszych oczu. Post polega na tym, aby nie patrzeć na innych, jacy są, ale spojrzeć krytycznie na siebie. Wówczas zauważymy, że wiele nam jeszcze brakuje do innych i nie będziemy chcieli już chełpić się naszymi cnotami i zasługami przed Bogiem…

Jezus przyszedł na świat po to, aby zbawić wszystkich ludzi, On nie czyni rozróżnienia na gorszych i lepszych. Wszyscy są dla Niego tak samo cenni. Zależy Mu na każdym, także na tobie. Ale szczególnie zależy Mu na tych, którzy są daleko, którzy zagubili się w życiu, którzy żyją na marginesie społeczeństwa i Kościoła. Dlatego to, co szokowało faryzeuszy, nas nie powinno gorszyć...


Całość artykułu w papierowym wydaniu Posłańca 2/2017

.