Peruwiańscy Święci

W 1522 r. Hiszpanie dowiedzieli się o krainie pełnej srebra i złota, i postanowili tam dopłynąć. Konkwistadorem był niejaki Francisco Pizarro…

Pizarro potrzebował jeszcze 10 lat by dopłynąć do Kolumbii. Zobaczył tam srebro, złoto, szmaragdy i tkaniny, których nigdy wcześniej nie znał i nie widział.

Sztuka i konkwistadorzy

W 1533 r. Hiszpanie zajęli Cuzco, stolicę Peru, i tu zaczyna się nasza historia. Przybyli tam misjonarze i malarz. Dziś zastanawiamy się, patrząc na nieznane nam dotąd arcydzieła z XVII i XVIII w. z Peru, prezentowane na wystawie w Muzeum Narodowym w Warszawie, czym różni się Chrystus namalowany w Limie od Tego, którego znamy z Pinakoteki watykańskiej i madryckiego Prado. Jak spadkobiercy Wicekrólestwa Peru, wcześniej Wielkiego Imperium Inków, malowali anioły, Matkę Bożą, kim była św. Róża z Limy, dziś patronka Ameryki Południowej?

Hiszpański statek wyruszył do Ameryki z portu w Sewilli, płynął w kierunku Karaibów, zatrzymał się po drodze na Wyspach Kanaryjskich. Podbój Nowego Świata zaczął się od utworzenia Wicekrólestwa Meksyku w 1535 r., a za 7 lat objął całą Amerykę Południową. Na terenie dzisiejszej Panamy, Kolumbii, Peru, Ekwadoru, Boliwii i Chile powstało Wicekrólestwo Nowej Kastylii, wkrótce przemianowane na Wicekrólestwo Peru.

Francisco Pizarro, Hiszpan – wyróżnia się go obok tak wielkich jak Krzysztof Kolumb, Vasco da Gama, Diego Velasquez. Pizarro to legendarny zdobywca Peru, ktoś, kto podporządkował sobie Imperium Inków. Tylko złośliwi i nieżyczliwi mu biografowie będą wspominać, że w młodości wypasał świnie. Był nieślubnym synem hiszpańskiej wieśniaczki Franciski Mateos i kapitana Gonzalo Pizarro de Aguilar.

Urodził się – prawdopodobnie, bo w jego biografii nic nie jest pewne – w 1478 r. Miał 22 lata, kiedy pierwszy raz wypłynął do Ameryki, a 33, kiedy jako pierwszy Europejczyk dotarł do Oceanu Spokojnego. Wkrótce rozprawił się z potęgą imperium. Źle skończył. Zamordowali go jego wspólnicy w pałacu w Limie w 1548 r. Miał 46 lat. Aż do dziś uważany jest za największego konkwistadora na świecie. 

Peruwiańska Biblia ubogich

Justyna Guze, kurator wystawy w Muzeum Narodowym, która oprowadza mnie po arcydziełach sztuki Wicekrólestwa Peru, wyjaśnia, że malarstwo, które podziwiamy na tej wystawie mogło być doskonałym i skutecznym narzędziem propagandy. Pytam specjalistę: Jak to się zaczęło i jak do tego doszło, że w wielkim Wicekrólestwie Peru, w świecie Inków, swego czasu największym imperium na świecie, nagle zaczęły królować obrazy religijne o tematyce, którą wszyscy w Europie znają?

Justyna Guze: To wynikało z podboju Południowej Ameryki przez Hiszpanów, a później z chrystianizacji. Na wystawie są 62 obrazy, głównie olejne, na płótnie z XVII i XVIII w., czyli co najmniej 100 lat po tym, jak powstało hiszpańskie Wicekrólestwo Peru w 1542 r.

Misjonarze, którzy przybyli do Ameryki Południowej, wywodzili się głównie z dwóch starych, znaczących europejskich zakonów: franciszkanów i dominikanów. I jedni, i drudzy odegrali niezwykle istotną rolę, nie tylko w chrystianizacji, ale w krzewieniu wiedzy. Oni zakładali szkoły, pokonywali ogromne bariery językowe i nie tylko. To misjonarze stworzyli pierwsze słowniki między hiszpańskim, a miejscowym językiem. Misjonarze musieli Indian z Ameryki Południowej przybliżyć do standardów europejskich. Przecież tubylcy nie mogli wiedzieć, czym jest wiara katolicka. Ba! Nie wiedzieli także czym jest malarstwo. Ono nie istniało w tradycji inkaskiej. Istniały inne dziedziny sztuki, np. rzemiosło tutaj doprowadzone do maestrii.

Kurator Justyna Guze wyjaśnia: Trzeba było Indianom przekazać prawdy wiary katolickiej – temu służyło kaznodziejstwo, ale trzeba też było zobrazować wiarę, żeby im unaocznić, w co mogą wierzyć, co się wiąże z tą nową wiarą, implantowaną na terenie Wicekrólestwa. To właśnie pokazuje nam ta wystawa .


Więcej w papierowym wydaniu Posłańca 4/2018

.