Nabożeństwo Drogi Krzyżowej

Już niemal dwa tysiące lat upłynęło od chwili, gdy na jerozolimskim wzgórzu postawiono krzyż, na którym umierał Bóg-Człowiek. Od tego czasu wierni na całym świecie wpatrują się w ten święty symbol i próbują zrozumieć Bożą logikę miłości. Pomagają w tym misteria, sprawowane na pamiątkę tych niezwykłych wydarzeń. Jednym z nich jest Droga Krzyżowa.

„Panie, z Twojego Krzyża promieniuje światło. W Twojej śmierci zostaje zwyciężona nasza śmierć, a my otrzymujemy nadzieję zmartwychwstania” – mówił Jan Paweł II w Wielki Piątek 1997 r. Kilka lat później, wieczorem tysiące osób zgromadziło się przy Koloseum, by uczestniczyć w tradycyjnym nabożeństwie Drogi Krzyżowej. Jan Paweł II, który z powodu ciężkiej choroby nie mógł być na nim osobiście, ze swojej prywatnej kaplicy łączył się duchowo w modlitwie. Przy ostatniej stacji wziął krzyż w swoje ręce i objął go. To była jego ostatnia Droga Krzyżowa.

Św. Jan Paweł II odprawiał Drogę Krzyżową w każdy piątek przez cały rok i codziennie w czasie Wielkiego Postu. Właśnie z tym okresem to nabożeństwo szczególnie nam się kojarzy. Trudno nawet wyobrazić sobie przeżywanie tego czasu bez Drogi Krzyżowej.

Z historii

Droga Krzyżowa to nabożeństwo pasyjne (łac. passio – pasja, męka), które w czternastu stacjach ukazuje dobrowolną Mękę Chrystusa prowadzącą do odkupienia człowieka. Dokonała się ona w Wielki Piątek przed dwoma tysiącami lat.

Już w pierwszych wiekach chrześcijanie otaczali troską i kultem te miejsca w Jerozolimie, które związane były z męką i śmiercią Jezusa Chrystusa. Nawiedzali je pielgrzymi, odprawiając przy okazji nabożeństwa i procesje z miejsca do miejsca, kończąc na Golgocie – w miejscu ukrzyżowania. Droga Krzyżowa w formie, jaką znamy ją dziś, zaczęła kształtować się razem z rozwojem pobożności pasyjnej, począwszy od XI w. Duży wkład w rozwój tego nabożeństwa wnieśli franciszkanie, którzy od roku 1217 stali się niejako opiekunami miejsc związanych z życiem Jezusa z Nazaretu. Mianowicie, jeszcze za życia św. Franciszka z Asyżu, na kapitule generalnej podjęto decyzję o wysłaniu zakonników do Ziemi Świętej. Ta niezwykła misja doprowadziła do powstania Kustodii Ziemi Świętej jeszcze w średniowieczu.

Franciszkanie odprawiali więc misteria na kształt obecnej Drogi Krzyżowej od początku pobytu w Jerozolimie, przenosząc je też na grunt europejski. Dodatkowo średniowiecze obfitowało w inne nabożeństwa pasyjne, m.in. oddawanie czci siedmiu upadkom Jezusa pod krzyżem, biczowaniu, czy modlitwie przed pojmaniem. Początkowo, jeśli chodzi o ewolucję Drogi Krzyżowej, wierni rozpamiętywali Mękę Pańską przy dziewięciu, później dwunastu, a bywało, że i przy osiemnastu stacjach. Zachowując tradycję pątników jerozolimskich, wierni uczestniczący w nabożeństwie nie klęczą w ławkach, ale dosłownie przebywają drogę, przemieszczając się od stacji do stacji.

Droga Krzyżowa w dzisiejszej formie ukształtowała się ostatecznie na przełomie XVII i XVIII w. przede wszystkim w kościołach franciszkańskich (do połowy XIX w. istniało nawet ograniczenie w umieszczaniu Dróg Krzyżowych w świątyniach niefranciszkańskich). Nabożeństwo to szczególnie rozwinęło się w Holandii i Włoszech. Warto zaznaczyć, że odprawiano je kiedyś nie tylko w piątki, ale również w niedziele Wielkiego Postu aż do czasu, kiedy zostało zastąpione „Gorzkimi żalami”.


Więcej w papierowym wydaniu Posłańca 2/2018

foto:wikimedia.com

.