Nabożeństwa majowe

Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo, że nigdy nie słyszano, abyś opuściła tego, kto się do Ciebie ucieka, Twej pomocy wzywa, Ciebie o przyczynę prosi. Tą ufnością ożywiony, do Ciebie, o Panno nad pannami i Matko, biegnę, do Ciebie przychodzę, przed Tobą jako grzesznik płaczący staję. O Matko Słowa, racz nie gardzić słowami moimi, ale usłysz je łaskawie i wysłuchaj – modlimy się na zakończenie każdej „majówki”. Skąd wzięła się tradycja nabożeństw majowych i co stanowi ich centrum?

Maj jest w Kościele miesiącem poświęconym czci Matki Bożej, a znane powszechnie „majówki”, czyli nabożeństwa, odprawiane wieczorami w kościołach, przy kapliczkach, krzyżach i przydrożnych figurach, na stałe wpisały się w krajobraz polskiej pobożności. Dlaczego maj? Po pierwsze, uważany jest po prostu za najpiękniejszy miesiąc w roku. Po drugie, w związku z tym, iż w średniowieczu uważano, że wiosną ludziom przychodzą do głowy różne, czasem niepobożne myśli, zatem należy właśnie wtedy szczególnie skierować uwagę człowieka ku niebu.

Początki

Początków tego nabożeństwa należy szukać w pieśniach wysławiających Matkę Bożą na Wschodzie już w V w., podczas gdy na Zachód przybyły one dopiero na przełomie XIII i XIV w. Stało się to dzięki hiszpańskiemu królowi Alfonsowi X, który zachęcał, by wieczorami gromadzić się na wspólnej modlitwie przed figurami Maryi. Nazywał Matkę Boga „Królową Wiosny”, pisując wiersze o tym wysławiające Maryję jako najlepszą opiekunkę człowieka.

Nabożeństwa majowe szybko stały się popularne w całej chrześcijańskiej Europie. W XV i XVI w. znano je już w Ameryce Środkowej, a później Południowej.

Jeden z mistyków nadreńskich, dominikanin bł. Henryk Suzo, w swoich tekstach wspomina, że jako dziecko w maju zbierał na łąkach kwiaty i zanosił je Maryi, a  św. Filip Nereusz gromadził dzieci przy figurze Matki Bożej, zachęcając do modlitwy i do składania u jej stóp kwiatów.


Więcej w papierowym wydaniu Posłańca 3/2018

foto: pixabay.com

.