Moja droga do kapłaństwa pod opieką św. Antoniego – wspomnienia

Było to koło Rzeszowa. W 1938 r. kapłanem z naszej parafii Lubenia został Józef Kowalski. Pochodził z Siedlisk, które były jej filią. W 1999 r. Jan Paweł II ogłosił go błogosławionym. W ciągu kilkunastu lat po II wojnie światowej wyświęconych zostało 27 kapłanów diecezjalnych i zakonnych, a ponadto było sporo powołań sióstr do zakonów żeńskich. Także ja postanowiłem wstąpić do zakonu…

Sanok i Niepokalanów

Po nauce w szkole podstawowej i dwóch latach Niższego Seminarium w Sanoku w latach  1949-1951 (klasa VIII i IX) wstąpiłem do rocznego nowicjatu franciszkanów w Krakowie, gdzie otrzymałem imię zakonne Florian. Po roku nasza grupa nowicjuszy pojechała do Niepokalanowa. Tam złożyliśmy śluby czasowe na ręce o. Anzelma Kubita, byłego przełożonego św. Maksymiliana Kolbego. Tutaj też dołączyliśmy do grupy nowicjuszy z Polski północnej. Powstała wtedy grupa licząca ponad czterdziestu kleryków w klasie X i XI w latach 1952-1954. Tutaj, w Domu Radiowym, mieliśmy naukę szkolną i poznawaliśmy życie zakonne. Modliliśmy się razem z braćmi, śpiewaliśmy z nimi w chórze kościelnym. Jeśli chodzi o muzykę i śpiew, to dużo przekazał nam o. Florian Koziura, były współpracownik św. Maksymiliana. Wtedy stał już w Niepokalanowie nowy kościół, który bracia upiększali. W kościele znajdowała się m.in. piękna figura Matki Bożej Niepokalanej, św. Franciszka i św. Antoniego. Wieża była wyposażona w wielki zegar, który wybijał godziny, co było słyszane w całej okolicy, a także w godzinach rannych i wieczornych płynęły z tej wieży melodie pieśni maryjnych, granych przez braci. Wśród wielu innych zajęć bracia wycinali maszynami w marmurze okazałe wzory, które zakładali w ołtarzach, balustradzie i w posadzce kościoła.

Klasztor w Łodzi-Łagiewnikach

Na temat tego klasztoru, o powstałym w nim kulcie św. Antoniego z Padwy i działalności franciszkanów na tym terenie pisał dość szeroko o. Piotr Mielczarek OFMConv w książce pt.: „Sanktuarium św. Antoniego w Łagiewnikach”. Podał, że cudowny obraz św. Antoniego został tam uroczyście wprowadzony w 1682 r. Rok później konsekrowano kościół, któremu nadano cztery tytuły: Trójcy Świętej, Maryi Panny Niepokalanie Poczętej, św. Antoniego i św. Jana Chrzciciela. Równocześnie zostały poświęcone trzy ołtarze: ołtarz główny św. Antoniego i ołtarze boczne: św. Franciszka z Asyżu i bł. Salomei. Do tego miejsca poprzez wieki ściągał lud Boży, bo tam odczuwał przedziwne oddziaływanie św. Antoniego z Padwy. W kościele łagiewnickim za naszych czasów było jeszcze w krypcie kościoła ciało o. Rafała Chylińskiego, który żył i pracował tutaj w pierwszej poł. XVIII w., a którego proces beatyfikacyjny był przygotowywany. Z powodu trudnych wydarzeń historycznych proces ten długo nie mógł być doprowadzony do końca. Ogłoszenia o. Rafała błogosławionym dokonał dopiero papież Jan Paweł II w 1991 r. Jako klerycy franciszkańscy przyjechaliśmy z Niepokalanowa do tego szczególnego sanktuarium na dwa lata (1954-1956), by studiować filozofię chrześcijańską. Wiele ciekawych wykładów dawało nam lepsze zrozumienie prawd wiary. Ciekawą rzeczą było też to, iż niektóre wykłady były w języku łacińskim.


Więcej w papierowym wydaniu Posłańca 1/2018

Foto: Pixabay.com

.