Męstwo i odwaga

Męstwo i pochodną mu odwagę należy umieścić w szerszym kontekście katalogu cnót kardynalnych, które stanowią duchowe wyposażenie człowieka na drodze chrześcijańskiego życia.

Strach

Czego człowiek się boi? W zasadzie wszystkiego: jutra, biedy, choroby, pająków, wysokości itd. Można zatem najprościej zdefiniować strach, jako ciemność horyzontu poznawczego. Ciemność ta dotyka człowieka w podwójnym kluczu znaczeniowym: przestrzennym i czasowym. Idąc bowiem ulicą nie wiemy, co się stanie, gdy wejdziemy na jezdnię, albo skręcimy za róg. W sensie zaś czasowym nie znamy jutra ani tego, co będzie za miesiąc.

Pojęcie i podział cnót

Pojęcie czterech cnót kardynalnych (roztropność, sprawiedliwość, męstwo i umiarkowanie) oraz ich pochodne, stosunkowo późno pojawiło się w świecie chrześcijańskim. Pierwsze wzmianki na ten temat pochodzą z epoki patrystycznej (IV w.). Jednakże samo pojęcie cnót etycznych pochodzi już od Platona. Pewnym modyfikacjom poddał je Arystoteles i umieścił w swoim systemie etycznym. Potem kolejno przejęli je św. Augustyn i św. Tomasz z Akwinu, który nadał im obecny kształt i wprowadził je już na stałe do teologii moralnej.

Przez pojęcie „cnoty” rozumie się stałą dyspozycję człowieka do czynienia dobra. Człowiek cnotliwy całym sobą nastawiony jest na dawanie z siebie maksimum dobra. Żadnej zatem z cnót nie można utożsamiać ze zmieniającymi się uczuciami. Człowiek posiadający cnoty jest trwale nastawiony na czynienie dobra i wykazuje w tym niebywałą łatwość. Sprawność ta umożliwia mu szybsze zdobywanie dobrych uczynków oraz pozwala na unikanie zła moralnego, które zostaje wyparte przez umiłowanie dobra.

Zdobywanie cnót

Każdy człowiek jest swoistą kombinacją dobrych i złych skłonności, które nabywa wraz z dorastaniem, poprzez wychowanie czy wpływ środowiska. O żadnym człowieku nie można powiedzieć, że jest absolutnie dobry czy zły. Ta mieszanka różnych skłonności moralnych, domaga się pewnego procesu poznawczego, w którym człowiek będzie mógł niejako oddzielić swe złe skłonności i podjąć pracę nad ich wykorzenieniem oraz rozwijać te walory, które są w nim dobre. W ten sposób zdobywanie cnót można realizować na dwóch równorzędnych drogach: pogłębiania dobra i eliminowania zła.


Całość w papierowym wydaniu Posłańca 5/2017

.