Marta i Maria, czyli zaproszenie do domu Łazarza (Łk 10,38-42)

Marta i Maria, czyli zaproszenie do domu Łazarza (Łk 10,38-42)


Dom Łazarza był miejscem, które Jezus chętnie odwiedzał (por. J 12,1n). Dom w Biblii to nie jest jednak budynek, czy pomieszczenie mieszkalne. Dom to jest przede wszystkim rodzina – wspólnota miłości, w której istotne są relacje istniejące pomiędzy poszczególnymi domownikami. Jezus, który chętnie przebywał w domu Łazarza i jego sióstr, był tam traktowany niemal jak domownik, jak ktoś, kto należy do rodziny. W naszym ewangelicznym rozważaniu będziemy traktować dom Łazarza jako ikonę domu, który jest miejscem spotkań i relacji. A więc zapraszam cię, drogi czytelniku, do odwiedzenia domu Łazarza.

Marta i Maria, czyli konkretne imiona
O tym, że Marta i Maria były siostrami Łazarza, którego Jezus miłował, dowiadujemy się z Ewangelii Jana (por. J 11,1nn). Siostry Łazarza noszą konkretne imiona. Imię w Biblii nie jest sprawą umowną, imię określa cechy, zadania, misję osoby, która je nosi. W niektórych przypadkach nawet zmieniano imię, aby lepiej oddawało tożsamość danej osoby. Dlatego imiona Marta i Maria nie są przypadkowe. Aby zrozumieć ich rolę i sposób zachowania się przyjrzyjmy się bliżej imionom sióstr Łazarza.
Marta jest imieniem pochodzenia aramejskiego – znaczy „pani domu, gospodyni”. I to od razu widać w pierwszym zdaniu perykopy: Pewna kobieta, imieniem Marta, przyjęła Go w swoim domu. Był to dom Łazarza, niemniej ewangelista mówi o „domu Marty”. Ona czuje się panią tego domu. Ona wybija się na pierwszy plan. Jej postać pojawia się jako pierwsza – jako ta, która się liczy, ma inicjatywę, wyróżnia się, dominuje w opisanej scenie i wypełnia sobą cały dom.
Imię Maria pochodzi od hebrajskiego Miriam, w literaturze spotykamy dość różne etymologie tego imienia. Jedno z możliwych znaczeń to: „piękna, wspaniała, ukochana”. To imię wskazuje, że przymioty Marii są bardziej dyskretne, wewnętrzne. Jest kobietą, która się nie narzuca, nie wybija na pierwszy plan. Trzeba ją dopiero dojrzeć, wydobyć z cienia.


Całość artykułu w papierowym wydaniu Posłańca

.