Jak kochać bliźniego?

Jak kochać bliźniego?

Chrześcijaństwo należy do wielkich religii świata, pośród których to właśnie w nim miłość została w szczególny sposób wyeksponowana. Przykład Chrystusa ukazuje nam bowiem miłość posuniętą nie tylko aż po heroizm krzyża, lecz miłości, która swoim zasięgiem obejmuje w sobie właściwy sposób wszystkich ludzi.

W swoim nauczaniu Jezus z powszechnego prawa miłości nie wyklucza nikogo, wskazując także na miłość nieprzyjaciół jako wyróżnik, który cechuje Jego uczniów.

Dla przeciętnego jednak człowieka miłość staje się niebagatelnym problemem w zderzeniu Ewangelii z codziennością życia. Stąd wydaje się zasadnym podjąć próbę uporządkowania jej różnych wymiarów i wskazania na konkretne zasady jej praktykowania w odniesieniu do różnych rzeczywistości ludzkiego życia.

Miłować to znaczy…

W najprostszym ujęciu miłość można określić jako pragnienie dobra. Człowiek jednak nie jest jednowymiarową konstrukcją, lecz składa się z wielu warstw (duch, ciało, emocje, rozum, wszelkie doznania, itp.), zatem kochać oznacza pragnąć dobra człowieka na wszystkich płaszczyznach jego osoby. Mówiąc o dobru, przede wszystkim mamy na myśli dobro obiektywne – dobro, które zawsze będzie dobrem dla każdego. Pojęcie dobra bowiem może mieć również wymiar czysto subiektywny i – jak pokazuje doświadczenie – nie zawsze jest ono dobrem dla wszystkich. Dobrem złodzieja są dobra uzyskane z kradzieży, a dobrem kobiety noszącej w łonie niechciane dziecko jest jego śmierć. Czy jednak takie dobro jest także dobrem człowieka okradzionego i zabitego dziecka? Mówiąc zatem o dobru, które jest podstawą miłości, kierujemy nasz wzrok na dobro uniwersalne, które może być udziałem człowieka bez szkody dla innych osób.

Najwyższym dobrem człowieka jest Bóg. A zatem miłość będzie przede wszystkim pragnieniem Boga dla drugiego człowieka. To pragnienie winno wyrażać się w zabieganiu o jego zbawienie poprzez wszelkie godziwe środki dostępne człowiekowi, jak modlitwa, upominanie i troska o rozwój duchowy.

Jak siebie samego

Przykazanie Boże mówi o miłości bliźniego jak siebie samego. Użyte słowo „jak” wskazuje, że miłość do bliźnich jest podobna do miłości siebie, lecz nie taka sama. „Jak” wskazuje również, że w pierwszej kolejności człowiek ma pokochać siebie. Ta prawda w wielu sytuacjach rodzi niebagatelne problemy w relacjach międzyludzkich. Nie każdy bowiem człowiek jest w stanie pokochać siebie w sposób zrównoważony. Mamy bowiem do czynienia z dwoma skrajnymi postaciami miłości siebie:

  • niedomiar, który wyraża się brakiem akceptacji siebie, swego wyglądu czy pozycji społecznej;
  • nadmiar, który w praktyce jest egoizmem lub formą narcyzmu – uwielbienia siebie.

Całość artykułu w papierowym wydaniu Posłańca 3/2017

foto: pixabay.com

.