Infiorata – włoska tradycja na Boże Ciało

Infiorata – włoska tradycja na Boże Ciało


„Boże Ciało” swoimi korzeniami sięga średniowiecza. Dla całego Kościoła zatwierdził je papież Urban VI w 1264 r. Bezpośrednią tego przyczyną były objawienia św. Julianny z Cornillon, a także odpowiedź na błędy heretyków, negujących realną obecność Ciała i Krwi Jezusa pod postaciami chleba i wina. Do Polski święto dotarło w roku 1320 – wprowadził je w diecezji krakowskiej bp Nanker. Nieco później, w Kolonii, do obchodów święta dołączono barwną procesję, która z czasem się upowszechniła i wzbogaciła o inscenizacje oparte na historiach biblijnych.

Tak powstało święto, które w wyobraźni wielu łączy się z obrazem kwiatów sypanych jako wyraz szacunku i radości przed Najświętszym Sakramentem. Są jednak miejsca, szczególnie we Włoszech, gdzie wrażliwość wiernych zainspirowała ich do stworzenia dywanu, „po którym Pańskie iść będą nogi”. Infiorata to misterna kompozycja z kwiatów, ziół, liści, mchów i nasion, która barwnymi motywami wije się jak dywan po ulicach miasta. Prace nad kompozycją trwają nocą i o poranku, choć już kilka dni wcześniej zbiera się potrzebne materiały i przechowuje w chłodniach. Wiele osób w pocie czoła wypełnia odpowiednimi kolorami naniesione nieco wcześniej na ulicę wzory, wśród których dominują te, związane z Eucharystią – hostie, baranki, winogrona, ale można także zobaczyć wizerunki Maryi i świętych oraz anioły. Infiorata wzbudza zainteresowanie i ciekawość turystów, którzy na Boże Ciało tłumnie przybywają do Genzano, Potenzoni, Valentano, Pedalino, Spello i innych miast, by przyglądać się wyjątkowej drodze, po której za chwilę przejdzie Bóg. Aby jednak w upalnym włoskim słońcu delikatna dekoracja zachowała swą świeżość do momentu procesji, niezbędne jest jej troskliwe i dokładne zraszanie. Inną ciekawostką jest infiorata, która z miejskich ulic przeniosła się do wnętrza kościoła. Taką osobliwość można spotkać w cysterskich opactwach Chiaravalle della Colomba oraz w Casamari.

Aby przeżyć procesję Bożego Ciała w „kwiatowej powodzi” nie trzeba koniecznie wyjeżdżać do odległej Italii. Są także w Polsce, a dokładniej w Wielkopolsce, miejscowości, w których przygotowuje się barwne kompozycje. Najbardziej znany jest Spycimierz. Infiorata przywędrowała do niego ponad 200 lat temu, najprawdopodobniej z wojskami Napoleona. Podobna dekoracja powstaje w Skęczniewie.

Ostatecznie jednak nie jest ważne, czy jedziemy do Włoch, czy zostajemy w kraju. Ważne, abyśmy potrafili radować się faktem, że Bóg pozostał z nami, a i oczy nacieszyć widokiem przygotowanych na Jego drogę kwietnych dywanów.

.