Cuda pod dachem – ratujemy franciszkański klasztor w Chęcinach

Cuda pod dachem – ratujemy franciszkański klasztor w Chęcinach

Ufundowany przez króla, sprofanowany przez komunistów, odzyskany przez franciszkanów – kompleks klasztorny w Chęcinach koło Kielc przetrwał wiele zawirowań historycznych, aby stać się miejscem prawdziwych cudów.

Dach nad tymi cudami wymaga jednak pilnych prac remontowych. Dlatego też Fundacja Brat Słońce prowadzi akcję „Cuda pod dachem”, której celem jest pomoc franciszkanom i ich podopiecznym w naprawie dachu.

Kawałek historii
Kościół i klasztor Ojców Franciszkanów w Chęcinach, ufundowane przez króla Kazimierza Wielkiego w 1368 r., nie stanowiły spokojnego domu dla zakonników, ponieważ wydarzenia historyczne silnie wpływały na jego losy. Pierwszym wstrząsem dla chęcińskiego konwentu była reformacja – wówczas klasztor przejęli kalwini, ograbili go i zniszczyli. Po ponad dwudziestu latach franciszkanie odzyskali zrujnowane budynki. Podczas remontu dobudowana została kaplica św. Leonarda.
Czas pokoju nie trwał jednak długo. Przez Polskę przeszły wojny moskiewskie, kozackie, szwedzkie, a wszystkie zostawiły ślad w historii klasztoru. Kilku zakonników, w wyniku napadów wrogich oddziałów, zginęło śmiercią męczeńską, ich prochy spoczywają w kryptach kaplicy św. Leonarda. Zniszczone zabudowania zakonne odbudowano dzięki pomocy i hojności lokalnych władz i dobrodziejów, dzięki czemu w XVIII w. zakonnicy i wierni prowadzili spokojne życie religijne.
11 listopada 1817 r. car Aleksander I nakazał franciszkanom opuszczenie klasztoru i kościoła, konfiskując dobra zakonne. W poklasztornych murach urządzono ciężkie więzienie polityczne dla Polaków, gdzie przez 110 lat trwania zaborów, cierpieli i umierali patrioci, którzy byli uczestnikami walk o wolność Polski. Nawet po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. franciszkanie nie powrócili do chęcińskiego klasztoru. W jego murach mieścił się sąd grodzki i szkoła.
W czasie II wojny światowej zespół klasztorny zajęli niemieccy żołnierze, dla których – co znamienne w czasach terroru i zwalczania duchowieństwa – kapelan odprawiał Msze Święte w kaplicy św. Leonarda.
W powojennej komunistycznej rzeczywistości chęciński klasztor wykorzystywały zakłady mięsne oraz spółdzielnia pracy. Władze państwowe podjęły się odbudowy zespołu klasztornego, jednocześnie usuwając pozostałe przedmioty sakralne. W 1972 r. zabudowania przejęło Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Turystyczne „Łysogóry” – w klasztorze urządzono hotel, w kościele restaurację, a w kaplicy coctailbar. Takie profanowanie pozakonnych murów wzbudziło ogromny sprzeciw społeczeństwa i wiernych. Pisano do władz listy protestacyjne, petycje, organizowano modlitwy pod murami kościoła o jego oddanie, podczas trwających w jego wnętrzu przyjęć.
Po zmianach w Polsce, 17 kwietnia 1991 r. franciszkanie mogli powrócić do klasztoru w Chęcinach. 10 listopada 1991 r. została poświęcona kaplica św. Leonarda, a 3 sierpnia 1997 r. poświęcono kościół. Po 180 latach znów odprawiane są w nich Msze Święte.


Całość artykułu w papierowym wydaniu Posłańca

.