Co Maryja mówiła w Fatimie?

13 maja 1917 r. trojgu pastuszkom objawiła się w Fatimie Matka Boża. W 2000 r. na placu przed główną bazyliką Jan Paweł II beatyfikował dwoje portugalskich pastuszków – Hiacyntę i Franciszka Matro. W wydarzeniu tym uczestniczyła też kuzynka nowych błogosławionych, 93-letnia wówczas Łucja dos Santos, karmelitanka, trzecia wizjonerka z Fatimy.

Podczas owej majowej wizyty w Fatimie Jan Paweł II zapowiedział ujawnienie trzeciej części tzw. Tajemnicy Fatimskiej. Jej treść – zdaniem poszukiwaczy sensacji – zawierała apokaliptyczne, katastroficzne i kompromitujące Kościół informacje. Dlatego – podkreślano – skrywano ją przez te wszystkie lata. Decyzja papieża wywołała więc niemałe poruszenie i dalsze spekulacje. Czy Kościół już nie mógł milczeć? A milczał długo. Wszystko bowiem zaczęło się ponad 80 lat wcześniej, w małej portugalskiej wiosce Aljustrel.

Anioł i dzieci

Objawienia fatimskie, które miały miejsce w 1917 r., są znane chyba całemu światu, niezależnie od tego, czy ktoś w nie wierzy, czy nie. Nie wszyscy jednak wiedzą, że pierwsze nadprzyrodzone zjawisko miało miejsce w życiu portugalskich wizjonerów już rok wcześniej. Wtedy to, podczas wypasania owiec, Hiacyncie (6 lat), Franciszkowi (8 lat) i Łucji (9 lat) kilka razy ukazał się Anioł Boży, który zachęcił dzieci do modlitwy i adoracji.

Na co dzień dzieci pomagały w gospodarstwie, nie chodziły do szkoły, Franciszek i Hiacynta Marto nie umieli czytać ani pisać, a ich religijna wiedza „ograniczała” się do doświadczenia modlitwy w rodzinnym domu. Jak widać Panu Bogu to wystarczyło, aby do nich przyjść.

Piękna Pani

Rok później, 13 maja 1917 r. dzieci, jak co dzień, zajmowały się zwierzętami. Owce pasły się spokojnie, kiedy na niebie pojawiły się ciemne chmury. Najstarsza, Łucja, zaproponowała, by schowali się w niewielkiej grocie, a zwierzęta zapędzili w pobliskie krzaki. Ale deszcz nie zaczynał padać. Błysk pojawił się ponownie, a oniemiałe dzieci nagle zobaczyły kobietę. Piękna Pani – jak ją potem nazywały – zaczęła z nimi rozmawiać. Powiedziała, że przychodzi z nieba, że prosi o modlitwę, że chce ratować świat. Wydarzenia te wywołały niemałe poruszenie nie tylko w najbliższej okolicy. Ciekawscy zaczęli zjeżdżać do Aljustrel z różnych zakątków kraju. Jedni wierzyli, że „Piękną Panią” jest Maryja, inni wyśmiewali dzieci i nękali ich rodziny. Miejscowy proboszcz – zgodnie z zasadami postępowania w takich przypadkach – pozostawał ostrożny w ocenie objawień.

Matka Boża ukazywała się dzieciom od maja do października. Ostatnie spotkanie w Cova da Ira dla wielu tam przybyłych było przełomowym wydarzeniem w życiu. Zgromadzeni byli bowiem świadkami zjawiska, nazwanego potem „cudem tańczącego słońca”. 13 października 1917 r. w miejscu objawień zebrał się imponujący tłum, liczący przeszło 70 tys. osób – napisano w jednej z gazet.  Objawieniom Maryi miał towarzyszyć wirowy ruch słońca. Ludzie krzyczeli z przerażenia. Niektórzy głośno się spowiadali ze swoich grzechów, sądząc, że to koniec świata.

Zgodnie z zapowiedzią Maryi, Franciszek i Hiacynta zmarli niedługo później (odpowiednio w 1919 i 1920 r.) w wyniku powikłań po hiszpańskiej grypie. Ich kuzynka Łucja wstąpiła do zakonu, przez kolejne lata spisywała swoje przeżycia i nakłaniała kolejnych papieży do spełniania próśb Pięknej Pani. Zmarła w wieku 98 lat.

Wymodlić pokój

W czasie, gdy w Portugalii dzieci rozmawiały z Matką Bożą, świat ogarnięty był działaniami wojennymi. Pastuszkowie najpewniej nie wiedzieli, że 1917 r. i kolejne lata to początek komunizmu, okrucieństwa i terroru. Niektórzy twierdzą nawet, że nie znały słowa „Rosja”. Obalenie caratu, rządy bolszewików i proklamowanie Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (1922 r.) miały być początkiem czasów, które oby już nigdy się nie powtórzyły. Czy przed tym przestrzegała Maryja? Czy dlatego chciała, by Rosja została jej poświęcona?

Z perspektywy czasu wiele wydarzeń nabiera nowego znaczenia. Portugalia została zmuszona do podjęcia działań zbrojnych podczas I wojny światowej, udało jej się zachować neutralność podczas II wojny. Pius XII, przy okazji koronacji figury Matki Bożej z Fatimy w 1946 r., powiedział: „Najstraszniejsza wojna, która nigdy przedtem nie zdewastowała tak świata jak podczas tych długich czterech lat, krążyła wokół waszych granic i nigdy ich nie przekroczyła. Bądźcie wdzięczni przede wszystkim Matce Bożej, która z wysokości swego miłosiernego tronu, […] jakim jest Fatima, w centrum waszego kraju, czuwała nad wami i nad waszym rządem”.

Prośby i obietnice

Podczas spotkań z trójką pastuszków Maryja przekazała informacje, zalecenia, prośby i obietnice, nazwane później orędziem fatimskim. Przede wszystkim prosiła o modlitwę (zwłaszcza różańcem) i pokutę (w intencji grzeszników) oraz o nawrócenie Rosji. Wtedy też powierzyła dzieciom trzy części tajemnicy. Dwie pierwsze – dotyczące wizji piekła i poświecenia Rosji Jej Niepokalanemu Sercu – świat poznał w 1941 r., trzecia została ogłoszona prawie 60 lat później.

Niektóre elementy przesłania – np. szczegóły dotyczące Nabożeństwa Pierwszych Sobót – zostały objawione Łucji kilka lat później, kiedy już była w zakonie. W 1939 r. zakonnica zapisała: „Najświętsza Maryja Panna obiecała odłożyć bicz wojny na później, jeśli to nabożeństwo będzie propagowane i praktykowane. Możemy dostrzec, że odsuwa Ona tę karę stosownie do wysiłków, jakie są podejmowane, by je propagować”.

Maryja obiecała, tym, którzy Jej posłuchają, wiele łask, zwłaszcza dla praktykujących nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca. „Przekaż wszystkim – usłyszała s. Łucja w 1925 r. – że w godzinę śmierci obiecuję przyjść na pomoc z wszystkimi łaskami tym, którzy przez pięć miesięcy w pierwsze soboty miesiąca odprawią spowiedź, przyjmą Komunię Świętą, odmówią jeden Różaniec i przez 15 minut rozmyślania nad piętnastu tajemnicami różańcowymi towarzyszyć mi będą w intencji zadośćuczynienia”.

Objawienia Fatimskie zostały oficjalnie uznane przez Kościół za autentyczne w 1930 r. Uznanie autentyczności fatimskich wydarzeń, przez Kościół oznacza, że owe słowa Maryi i przekazane orędzie mogą pomagać w drodze do Boga. Choćby dlatego warto na chwilę przystanąć i zastanowić się, czy aby to właśnie do nas nie są skierowane słowa przekazane przez portugalskich pastuszków.

Trzecia Tajemnica i Jan Paweł II

„Zobaczyliśmy w nieogarnionym świetle, którym jest Bóg, Biskupa odzianego w Biel «mieliśmy przeczucie, że to jest Ojciec Święty». Wielu innych Biskupów, Kapłanów, zakonników i zakonnic wchodzących na stromą górę, na której szczycie znajdował się wielki Krzyż zbity z nieociosanych belek jak gdyby z drzewa korkowego pokrytego korą; Ojciec Święty, zanim tam dotarł, przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane i na poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bólem i cierpieniem, szedł, modląc się za dusze martwych ludzi, których ciała napotykał na swojej drodze; doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami z broni palnej i strzałami z łuku i w ten sam sposób zginęli jeden po drugim inni Biskupi, Kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz wiele osób świeckich, mężczyzn i kobiet różnych klas i pozycji […].

Łucja dos Santos spisała trzecią tajemnicę już w 1944 r., ale na jej ujawnienie świat musiał poczekać do roku 2000. Jej treść odnoszona jest do zamachu na Jana Pawła II, choć obszerny teologiczny komentarz ówczesnego Prefekta Kongregacji Nauki Wiary, Josepha Ratzingera, podkreśla przede wszystkim wezwanie do pokuty i nawrócenia.

Jan Paweł II zaczął interesować się fatimskimi wizjami po zamachu z 13 maja 1981 r., a rok później poleciał do Fatimy z pielgrzymką, by podziękować Matce Bożej za ocalenie życia.

Papież starał się też wypełniać prośby Maryi zawarte w objawieniach, zwłaszcza tę dotyczącą poświecenia Rosji Jej Niepokalanemu Sercu. Uczynił to w roku 1984.

Papieża Polaka i Fatimę łączyło coś jeszcze. To on podpisał dekret o heroiczności cnót Franciszka i Hiacynty, którzy – po zbadaniu i zaakceptowaniu zgłoszonego cudu za ich wstawiennictwem – zostali ogłoszeni błogosławionymi w 2000 r. Za jego pontyfikatu rozwijał się też  kult Niepokalanego Serca Maryi, związany z praktyką pierwszych sobót miesiąca oraz coraz popularniejsze stawały się nabożeństwa fatimskie zwane „fatimkami”.

13 lutego 2005 r. zmarła s. Łucja, która podczas pierwszego objawienia usłyszała od Maryi, że po śmierci trafi do nieba. Blisko dwa miesiące później, w pierwszą sobotę miesiąca, zmarł Jan Paweł II. Świętym został ogłoszony w 2014 r.

.