Boże znaki z Kibeho

Boże znaki z Kibeho

Kiedy piszę te słowa znajduję się w samolocie linii holenderskich w drodze powrotnej z Rwandy do Polski. Na świeżo zbieram myśli związane z rekolekcjami kapłańskimi, które w małej grupie księży rodaków, przeżywałem w maryjnym sanktuarium w Kibeho. Ten piękny czas zaowocował wieloma inspiracjami, które miały swoje źródło w odczytywanych w tamtym miejscu znakach. Wierzę w to, że Bóg posługiwał się nimi, aby nas do siebie przybliżyć.

Znak pierwszy
Pierwszym z nich było spotkanie z Nathalie Mukamazimpaka, jedną z trzech dziewcząt widzących Matkę Pana. Dzisiaj to już dojrzała 52-letnia kobieta. Przypomnę, że pierwsze objawienia Matki Słowa, jak wówczas przedstawiła się widzącym Maryja, miały miejsce 28 listopada 1981 r., kiedy to uczennica szkoły średniej, Alphonsine Mumureke (obecnie siostra w zakonie św. Klary), obwieściła, że widziała kobietę niezwykłej piękności, która powiedziała jej, że nazywa się „Nyina wa Jambo” (Matka Słowa). 12 stycznia 1982 r. Matkę Bożą po raz pierwszy zobaczyła Nathalie, a trzecia z nich, Maria Claire Mukangango (zginęła z mężem w czasie masakr w 1994 r.), swe pierwsze widzenie przeżyła 2 marca tegoż samego roku. Prawdziwość objawień w Kibeho uznał Kościół w oficjalnej deklaracji Ordynariusza Diecezji Gikongoro dopiero 29 czerwca 2001 r.
Nathalie mieszka samotnie przy sanktuarium, co stanowi dla niej wielki problem związany z odrzuceniem przez najbliższą rodzinę, ponieważ jako kobieta nie stała się ani żoną i matką, ani siostrą zakonną. Dla niej jednak ważniejsze jest wypełnienie polecenia Matki Bożej, która nakazała jej życie w czystości i pozostanie w Kibeho, aby dawać świadectwo innym. Jej świadectwo jest proste: dużo pości, modli się w samotności i wraz z innymi na adoracjach Najświętszego Sakramentu i podczas Mszy Świętych, dba o to, by składane na kartkach papieru intencje pielgrzymów przed figurą Maryi z Kibeho były omodlone.


Całość artykułu w papierowym wydaniu Posłańca

.