Boże Narodzenie w Andach

Boże Narodzenie w Andach


Na wigilijnym stole w Peru nie znajdziemy dwunastu potraw, a miejsce tradycyjnego w Polsce karpia zajmuje indyk. Większość dzieci z ubogich peruwiańskich rodzin nie otrzyma także w ten dzień prezentów i nie doświadczy świątecznej radości. Są jednak ludzie, którzy odwiedzają biedne wioski, właśnie po to, by podzielić się z innymi radością płynącą z Narodzenia Chrystusa. Młodzież z parafii w Limie, wraz z proboszczem o. Zbigniewem Staniszem, co roku wyrusza ze świąteczną pomocą w wysokie Andy.

Grupa młodych wolontariuszy liczy 50 osób. Na jej czele stoi proboszcz franciszkańskiej parafii Nuestra Senora de la Piedad. To właśnie o. Zbigniew zajmuje się koordynacją tego dzieła. Młodzi pochodzą z sześciu grup działających przy parafii. Z każdej z nich pomaga nam kilka osób – wyjaśnia o. Zbigniew – to bardzo pomaga w integracji młodzieży z różnych wspólnot – dodaje.

Projekt „Navidar”
Pamiętam, że gdy w 1998 r. przyjechałem na misje do Peru, projekt już istniał – wspomina o. Zbigniew. Myślę, że to sama młodzież wyszła z taką inicjatywą pomocy. Początkowo akcja dotyczyła samego Pariacoto. Wtedy też w miejscu uświęconym przez krew franciszkańskich męczenników [bł. Zbigniewa Strzałkowskiego i bł. Michała Tomaszka], swojej pracy misyjnej uczył się o. Zbigniew. Jak sam przyznaje, mógł dzięki temu lepiej poznać rzeczywistość parafii obejmującej ponad 70 wiosek rozsianych po peruwiańskich Andach. Kiedy zostałem proboszczem w Limie, w 2009 r. postanowiłem powrócić do projektu świątecznej pomocy i ulepszyć go. Postanowiliśmy, że każdego roku akcja będzie odbywać się w innej części parafii, bo Pariacoto jest jej sercem, ale poza nim istnieje mnóstwo ubogich wiosek i wioseczek. Cochabamba, Calpoc, Rurashca, Fortaleza to tylko niektóre z miejscowości, w których gościliśmy z naszym bożonarodzeniowym projektem – opowiada misjonarz.


Całość artykułu w papierowym wydaniu Posłańca

.